Rośliny , które odtruwają powietrze w naszych mieszkaniach

Domowe rośliny skutecznie oczyszczają powietrze!

Smog w polskich miastach to zimą gorący temat. Mało jednak mówi się o tym, że w pomieszczeniach powietrze jest równie mocno, a często nawet bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz. Z tym możemy jednak sobie poradzić relatywnie prościej niż ze smogiem. Wystarczy wyposażyć mieszkanie w odpowiednie rośliny.

fitoremediacja_sggw

Na słabą jakość powietrza w zamkniętych pomieszczeniach wpływa kilka czynników: wnikające zanieczyszczenia z zewnątrz, stosowanie w systemach filtrujących i klimatyzacji starych i nieczyszczonych filtrów, przede wszystkim zaś substancje uwalniane z klejów, tapet, dywanów, zasłon, mebli czy izolacji. Do tego trzeba dodać kurz, bakterie, rozkruszki, zwierzęta domowe, palenie w kominkach, a nawet palenie świeczek.

Źródeł zanieczyszczeń jest wiele, tak samo jak uwalnianych substancji zanieczyszczających, wśród nich formaldehyd, dym papierosowy (zawiera do 900 szkodliwych substancji), czad, tlenki azotu, dwutlenek węgla, toulen i benzen. Osobnym problemem jest tzw. elektrosmog – zjawisko, które nie zostało jeszcze dostatecznie zbadane, ale budzi coraz więcej obaw. Wiadomo, że elektrosmog jest wywoływany przez ekrany telewizorów, komputerów, telefony komórkowe i innych urządzenia elektroniczne.

Wpływ wszystkich tych czynników na samopoczucie człowieka jest tak duży, że WHO uznało powodowane przez nie zaburzenie, tzw. chorobę budynku (Sick Building Syndrome) za jednostkę chorobową. Jej objawami są: apatia, rozdrażnienie, zaburzenia koncentracji, ból i zawroty głowy, a nawet swędzenie i pieczenie skóry.
Sprawa jest więc poważna, a ratunek – na wyciągnięcie ręki. I nie chodzi o drogie urządzenia oczyszczające powietrze czy przeprowadzkę na wieś, ale o rośliny.

Te najlepiej działające nazywane są z angielskiego green liver – zieloną wątrobą. Pochłaniają przede wszystkim formaldehyd, trójchloroetylen, benzen, dym papierosowy, tlenek i dwutlenek węgla. Poza tym ich obecność w pomieszczeniu zwiększa wilgotność oraz zawartość tlenu w powietrzu, obniża temperaturę, w skrócie: tworzy przyjazny klimat dla człowieka. W konsekwencji poprawia samopoczucie, pozytywnie wpływa na koncentrację, a nawet poprawia działanie przyjmowanych leków.

rośliny w domu fot. Flora Dania
fot. Flora Dania

Zaleca się trzymanie w pomieszczeniu o powierzchni 25 m2
od pięciu do ośmiu roślin w doniczkach o średnicy 25-30 cm
– ale nawet jeden egzemplarz robi dużo dobrego.

Fitoremediacja

Pierwszą osobą, która wykazała tę zdolność roślin, był amerykański naukowiec Bill Wolverton i to pod jego wpływem powstała nowa dziedzina nauki – fitoremediacja. Rośliny podczas najważniejszego dla nich procesu życiowego, jakim jest fotosynteza, pobierają z powietrza dwutlenek węgla, a wydzielają tlen. Dla sprawnego przebiegu tego procesu usuwają z otoczenia zanieczyszczenia, a człowiek na tym korzysta.

Równolegle z oczyszczaniem powietrza pełnią szereg innych funkcji: dbają o optymalną wilgotność powietrza dla siebie (a jest ona podobna do naszej), a wydzielanymi związkami ograniczają ilość bakterii. Tymczasem używanie nawilżaczy powietrza, owszem, wpływa na zwiększenie wilgotności, ale wraz z nią wzrasta też ilość szkodliwych mikroogranizmów.

zieleń we wnętrzach fot. Flora Dania
fot. Flora Dania

Zielone filtry

Najbardziej wydajne są całkiem zielone rośliny. Te przebarwione na biało czy żółto, mutowane odmiany są mniej skuteczne w fotosyntezie, a tym samym w pochłanianiu zanieczyszczeń. Istotna jest więc wielkość powierzchni zielonej rośliny: im większa, tym lepiej. Oczywiście należy mierzyć siły na zamiary, ale w dużych pomieszczeniach – poczekalniach, holach, korytarzach doskonale sprawdzą się palmy.

Przykładowo palma bambusowa (Chamaedorea siefritzii) jest niezrównana w kategorii pochłaniania trójchloroetylenu – powinna więc stanowić stałe wyposażenie pralni chemicznych. Z kolei rapis wyniosły (Rhapis excelsa) to jedna z najbardziej wydajnych palm, a ponieważ nie jest bardzo okazała, nadaje się do mniejszych przestrzeni.

Jednymi z najlepszych roślin oczyszczających są paprocie, szczególnie dwa gatunki: orlica japońska (Pteridium japonicum) i nefrolepis wyniosły (Nephrolepis exaltata). Ten ostatni gatunek był niegdyś bardzo powszechny, obecnie bardziej zapomniany, ale niesłusznie – paprocie bardzo silnie nasączają powietrze korzystnymi dla człowieka jonami ujemnymi, które neutralizują jony dodatnie wytwarzane przez urządzenia elektryczne. Zwyczaj praktykowany przez starsze osoby – by rośliny te stawiać w pobliżu radia czy telewizora – jest zatem jak najbardziej słuszny także z naukowego punktu widzenia.

Inną niedocenioną, a bardzo cenną z punktu widzenia fitoremediacji rośliną jest zielistka (Chlorophytum). Niezwykle odporna na złe warunki, suszę, uszkodzenia – idealna więc nawet dla osób, które nie mają ręki do kwiatów. Doskonale radzi sobie z formaldehydem: toksycznym związkiem chemicznym obecnym w klejach, farbach, sklejce meblowej czy materiałach izolacyjnych. Formaldehyd wnika w aparat szparkowy zielistki, tam rozpada się na wodę i dwutlenek węgla, który w większości natychmiast zostaje wbudowany w strukturę rośliny.

Warto zaopatrzyć się także w draceny (Dracaena), które bardzo efektywnie redukują poziom zanieczyszczeń – w zależności od odmiany są niezastąpione w usuwaniu benzenu, formaldehydu, ksylenu i toulenu; fikusy (Ficus); wszelkie bluszcze (Hedera) – doskonale usuwają benzen, formaldehyd i pyły zawieszone; skrzydłokwiat (Spathiphyllum), który oczyszcza powietrze z lotnych związków organicznych, radzi sobie też z pleśnią, amoniakiem, toluenem i ksylenem. Przy tym wszystkim ma okazałe białe kwiaty, dzięki czemu dobrze wygląda w salach konferencyjnych czy w salonie.

zielone filtry fot. Flora Dania
fot. Flora Dania
zielone filtry fot. Flora Dania
fot. Flora Dania
zielone filtry fot. Flora Dania
fot. Flora Dania
zielone filtry fot. Flora Dania
fot. Flora Dania

Rośliny w sypialni?

Nie wszystkie rośliny powinno trzymać się w sypialni – większość nocą wydziela dwutlenek węgla. Wyjątkiem są gatunki, które przeprowadzają fotosyntezę typu CAM. Zachodzi ona przede wszystkim u roślin rosnących w strefie suchej. W ciągu dnia jest na tyle gorąco, że muszą zamykać aparat szparkowy, by nie stracić całej wody – tym samym nie mogą pobierać dwutlenku węgla.

Wynagradzają sobie więc w nocy. A ponieważ fotosynteza nie może zajść od razu – brakuje światła – przetrzymują go w komórkach i uwalniają w ciągu dnia, kiedy aparaty szparkowe kontrolujące wymianę gazowa roślin są zamknięte. Ten system jest mało wydajny, dlatego rośliny tej strefy wolniej rosną, ale dzięki temu można trzymać je w pomieszczeniach sypialnych.

Takimi gatunkami są m.in. sansewieria gwinejska (Sansevieria trifasciata); aloes (Aloe); anturium (Anthurium); storczyki (Orchis), ale tylko te tropikalne, rosnące na drzewach; a także niezwykle popularny ostatnio zamiokulkas zamiolistny (Zamioculcas zamiifolia), który potrzebuje bardzo mało światła i niewiele wody, poradzi sobie więc nawet w niesprzyjających warunkach i ciemnych mieszkaniach.
Źródło: SGGW, Katarzyna Wolanin. Konsultacja merytoryczna: prof. dr hab. Stanisław Gawroński, Samodzielny Zakłady Przyrodniczych Podstaw Ogrodnictwa WOBiAK SGGW

Reklamy

Uzdrawianiem spojrzeniem

Witaj,

Oko jest najcudowniejszym i najpotężniejszym elementem w ciele, przenoszącym do  innego człowieka przyjemność lub niezadowolenie, radość
lub smutek,  miłość lub nienawiść, bez jednego wypowiedzianego słowa. Czytaj dalej

Zobaczcie koniecznie stronę internetową Kasi!!

Witajcie,

Parę lat temu zamówiłam u Kasi  kilka cudownych obrazów.

Znów  odwiedziłam Jej stronę: https://portretyzwierzat.wordpress.com/category/portrety-ludzi/.

Kasia wzbogaciła swoją galerię o  portrety,  nie wiem nawet jak wyrazić swój zachwyt!

Już zbieram pieniądze.

Kasiu, zacznij malować murale na ścianach w  domach ciekawych ludzi.

Gdyby było mnie stać na taki mural…….  chciała bym mieć  ogród Eden na jednej ze ścian w swoim domu.

Koniecznie zajrzyjcie na Jej blog: nie dość, że piękne są Jej obrazy to tyle radości życia, słońca i miłości w tych dziełach.  .https://portretyzwierzat.wordpress.com/category/portrety-ludzi/

Kasiu, jaka  szkoda że nie jestem bogata wykupiła bym wszystkie Twoje obrazy.

Dziwne, Kasia jest taka skromna , myślę , że Ona nawet nie potrzebuje reklamy, gdyż prawdziwy talent sam się obroni.

Wszystkich serdecznie pozdrawiam,

Marysia

Jakie objawy mogą świadczyć o wypadaniu macicy?

Witaj,

JAKIE OBJAWY MOGĄ ŚWIADCZYĆ O WYPADANIU MACICY?

Objawy ze strony układu moczowego
  • nietrzymanie moczu
  • zwiększona częstość oddawania moczu
  • parcie na mocz
  • uczucie niekompletnego wypróżnienia
  • nieprawidłowy strumień moczu
Objawy pochwowe
  • uczucie pełności w kroczu
  • uczucie parcia
  • uczucie ciężkości
  • obserwacja „czegoś” wysuwającego się z pochwy
Objawy ze strony układu pokarmowego
  • nietrzymanie gazów
  • nietrzymanie stolca
  • uczucie niekompletnego wypróżnienia
  • konieczność silnego parcia podczas defekacji
Objawy seksualne
  • stosunki płciowe stają się bolesne lub niemożliwe
  • obniżenie poczucia własnej wartości

STOPNIE WYPADANIA MACICY

Stopień 0 Statyka prawidłowa
Stopień 1 Punkt największego obniżenia znajduje się w odległości większej niż 1 cm od rąbka błony dziewiczej
Stopień 2 Punkt największego obniżenia znajduje się w odległości będącej w zakresie 1 cm od rąbka błony dziewiczej
Stopień 3 Punkt największego obniżenia znajduje się w odległości większej niż 1 cm w stosunku do rąbka błony dziewiczej
Stopień 4 Kompletna ewersja pochwy i macicy.