Prosto z życia : Co się stało z dobrymi obyczajami i etyką lekarzy?

ZAMYŚLONYWitaj,

Dr  Ryszard Fenigsen w swojej książce  ” Przysięga Hipokratesa ” tak pisze: ” Kiedy wyjechałem z Polski w 1968 roku, osiedliłem się  najpierw w Naskovie w Danii. Zatrudniono mnie jako zastępcę ordynatora oddziału chorób wewnętrznych. Był to duży oddział liczący ponad 70 łóżek. Dzień pracy rozpoczynał się  o 8, 30 od konferencji podczas której kierownik oddziału radiologii omawiał zdjęcia naszych pacjentów.

Czasami zdjęcia  ujawniały guz : najczęściej był to rak żołądka, płuca lub jelita grubego.

Za każdym razem, gdy się okazało, że pacjent ma raka, wszyscy lekarze- ordynator oddziału wewnętrznego dr S.,czterej asystenci i radiolog wybuchali homeryckim śmiechem.

To , że tam siedziałem z kamienną twarzą, nie psuło im humoru. Jeżeli rak był zupełną niespodzianką dla internistów, głośny śmiech nie ustawał przez minutę lub dłużęj.

Musiałem znależć  odpowiedz na naglące pytania .Jak mogli dorośli mężczyzni, lekarze zachowywać się w tak dziwaczny, nieprzyzwoity sposób. Kim byli ci ludzie, których jak widziałem, nie mogłem uważać  za moich kolegów? I kim ja byłem? Kim byliśmy my, lekarki i lekarze mojego kręgu? Co sprawiło, że byliśmy tacy, a nie inni? Co stało się z tymi tu lekarzami. Tak zaczęły się poszukiwania które potem kontynuowałem przez trzydzieści lat”.

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s