Dlaczego metoda ” zbliż się i zaprzyjaznij ” jest dobra dla kobiet?

przyjaciólkiWitaj,

Życie jest trudne, dlatego łatwiej się żyje, mając kogoś, kto nam pomagaPewnego popołudnia odebrałam telefon i usłyszałam w słuchawce ciężki , urywany oddech. W pierwszej chwili pomyślałam, że mam do czynienia ze zboczeńcem. Ale w końcu poprzez spazmy dotarł do mnie głos mojej dobrej przyjaciółki. Kiedy wreszcie uspokoiła się na tyle, żeby móc mówić dowiedziałam się, ze jej mąż zaraził się chorobą przenoszoną drogą płciowa od kobiety z którą spał, będąc w podróży służbowej.

Powiedziałam najbardziej pocieszającą rzecz, jaka mi przyszła do głowy w takich okolicznościach: ” Powiedz tylko słowo, a zjawię się u ciebie w ciągu godziny. Ty i  mała  Kasia możecie mieszkać u nas tak długo, jak będzie potrzeba. Mam wszystko czego potrzebujesz”. Odmówiła z wdzięcznością, rozmawiałyśmy jeszcze przez chwilę.

Mężczyzna nigdy by nie zadzwonił w tak kryzysowym momencie.

Moja przyjaciółka nie zadzwoniła do mnie , żebym jej pomogła zdecydować, co dalej z jej małżeństwem, wyjaśnić dlaczego  mąż ją zdradził, albo żebym razem z nią ponarzekała na konsekwencje nieodpowiedzialnego zachowania / o czym zresztą wiele rozmawiałyśmy pózniej. Nie dzwoniła, żeby pogawędzić. W tym, co robiła czuło się atmosferę pośpiechu i zagrożenia.

Uważam, że telefon przyjaciółki był klasycznym przykładem tego, jak kobiety  troszczą się o innych i nawiązują przyjaznie. W obliczu tego, co odbierała jako zagrożenie, wyciągnęła rękę do innej kobiety, z którą czuła się związana. A ja całkiem nieświadomie / po prostu powiedziałam pierwszą rzecz, jaka przyszła mi do głowy, to, co sama  chyba najbardziej chciałabym usłyszeć, będąc  na jej miejscu/ odegrałam swoją rolę zapewniając ją, ze może na mnie polegać, szukając opieki i schronienia dla siebie i dziecka.

Reakcja ” zbliż się i zaprzyjaznij” jest wspaniałym przykładem tego, co można odkryć, jeśli tylko poświęci się czas i energię. W moim marzeniu wokoło widzę kobiety zawiązujące przymierza i uświadamiam sobie , jak potężna jest taka strategia radzenia sobie  ze stresem.

Dlatego  moja rada dla kobiet, zwłaszcza tych pod presją, brzmi: zbliżajcie się i zaprzyjazniajcie!  Bo chociaż rzeczywiście naszym naturalnym odruchem jest tworzenie więzi z innymi kobietami, to współczesna rzeczywistość bardzo to utrudnia.

Pomyślmy jak inne byłoby nasze życie, gdyby każda z nas mieszkała z kilkoma innymi kobietami.

Nie masz ochoty dzisiaj gotować?

Potrzebujesz kogoś, by cię zastąpił przy chorym dziecku?

Są to przyjemności prawie zapomniane w czasach, w których nie żyjemy już w wielopokoleniowych rodzinach. Poza tym jest mnóstwo rzeczy, które domagają się naszego czasu i uwagi, sprawiając, że jest nam coraz trudniej tworzyć więzi, które potrzebujemy.

Od jakiegoś czasu zauważam, zwłaszcza wśród młodych kobiet, coraz większą niechęć do korzystania z tych właśnie, dostępnych nam zasobów. Coraz częściej myślimy tak jak mężczyzni, że powinniśmy radzić sobie same, i choć  od przedstawicieli płci przeciwnej możemy nauczyć się wielu rzeczy, tego akurat uczyć się nie warto. W ty wypadku raczej zachęcałabym mężczyzn, żeby przyłączali się do nas.

Życie jest trudne, dlatego łatwiej się żyje, mając kogoś kto nam pomaga. Często widuję młode kobiety borykające się samotnie ze swoimi problemami, podczas, gdy ich samopoczucie emocjonalne na pewno by zyskało dzięki stworzeniu jakiejś grupy. Często także słyszymy jak kobiety odwołują umówione spotkania z koleżankami, kiedy wzywają ich obowiązki. Poza tym kobiety mają fatalną skłonność do zrywania wszelkich  innych więzi , kiedy angażują się w nowy romans.

Jak znalezć czas na wczesny niedzielny obiad ze starymi przyjaciółkami, kiedy poświęca się każdą chwilę na wpatrywanie się komuś w oczy. A takie zachowanie jest nie tylko niegrzeczne, ale i krótkowzroczne. Nasze przyjaznie mogą w końcu okazać się tym, co odróżnia przechodzenie przez życie z poczuciem sukcesu od przeżywania go w głębokiej depresji.

Dlatego dbajmy o przyjaciół!

Mężczyzni, prawdopodobnie z powodu swej skłonności, żeby samotnie dzwigać własne brzemię, częściej mają nadciśnienie tętnicze i częściej nadużywają alkoholu lub narkotyków.

Dobrze by robili, mówiąc o swoich problemach przyjaciołom, tak jak kobiety. Tak jest o wiele zdrowiej. Utrzymywanie przyjazni, które pomagają nam złagodzić stres, jest tak samo ważną częścią dbania o siebie jak mycie zębów. W ten sposób można znalezc pomoc, trzeba tylko zwyczajnie poprosić.

Postarajmy się odnowić relacje towarzyskie i rodzinne, które są naszą  najcenniejszą bronią w walce ze stresem. Jeżeli tego nie robimy, narażamy się na depresję. Zastanówcie się nad tym, bo ja własnie się zastanawiam….Wpadnijcie na mój drugi blog, dzisiaj o mężczyznach „żartownisiach zyciewedwoje.wordpress.com

Advertisements

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s