Jeśli powiesz „A” za chwilę musisz powiedzieć „B”

Witaj,

Nauczycielka rozpoczęła w klasie naukę alfabetu i prosiła, by uczniowie powtarzali za nią każdą literę, jaką pisała na tablicy.Brzdące były bardzo podekscytowane i wszystkie z wyjątkiem Jasia powtarzały kolejne litery. W końcu nauczycielka zauważyła, że Jasio milczy i w ogóle nie bierze udziału w lekcji.

Co się stało, Jasiu? Dlaczego nie mówisz ” A”, gdy o to proszę. Wszyscy inni powtarzają. Chłopiec nie odpowiedział. Mimo perswazji nauczycielki nie chciał powtarzać liter, nie wyjaśniając,  dlaczego.

Zdesperowana, wezwała matkę Jasia. Powiedziała jej o postawie chłopca, ktory odmawiał uczestniczenia w lekcji, i zapewniła, że nie sądzi, aby był opózniony w rozwoju lub nie potrafił wykonać tak prostego zadania.

W porządku Jasiu, o co tutaj chodzi?- spytała go matka w obecności nauczycielki- Pani nie wymaga od ciebie rzeczy niemożliwych.

Mamusiu, ja wiem co będzie dalej. Jeśli powiem „A”, pani zażąda, bym powiedział „B”, zechce usłyszeć  i kto wie, jakie jeszcze będą jej dalsze wymagania. Czytanie, pisanie i inne tego typu rzeczy. Tak więc, zaoszczędzę sobie mnóstwa kłopotów. Zatrzymam się już teraz.

Oczywiście to tylko opowiastka, ale ostrzega ona przeciwko głupiemu i zbyt łatwemu uleganiu namowom, aby wyświadczyć drobną na pozór przysługę.

Takie przysługi mogą się mnożyć lub stawać o wiele bardziej kosztowne, niż na początku się wydawało.

Jeszcze ważniejsze niż odmawianie prośbom o przysługę innym ludziom jest odmawianie stałym żądaniom naszego niższego ja.” Och nie bądz taki zasadniczy, kilka sztachnięć na pewno cię nie uzależni” ” Wypicie jednego kufla piwa jeszcze nikogo nie zabiło”, ” No dalej , schowaj do kieszeni te kilka monet, które kasjerka wydała ci przez pomyłkę; sklep na tym nie ucierpi”- i tak, raz po raz, pojawiają się pokusy, które mogą stać się pierwszymi krokami w wyświadczaniu  sobie ” przysług”- a potem zniewolić nas i unieszczęśliwić.

Na koniec warto powiedzieć, że istnieje mnóstwo rzeczy, które wszyscy stale robimy i które nie są złe, ale też nie są dobre.

Są to rzeczy, ktore zabierają nam czas, energię i w efekcie znacznie pogarszają nasze samopoczucie. Musimy więc je ocenić i wyeliminować.

Na przykład masz zwyczaj oglądania w telewizji określonego programu. Zapytaj więc siebie jak wpływa to na twój nastrój. Czy odczuwasz  radość, czy raczej przygnębienie? Czy ten program cię męczy czy dodaje energii? Albo spędzasz wiele godzin, jeżdżąc samochodem z jednego miejsca w drugie i załatwiając różne sprawy. Zabiera to ci mnóstwo czasu. Poświęć chwilę na ułożenie krótkiego planu, jak załatwić kilka spraw równocześnie.

Ankiety wskazują, że ludzie tracą wiele godzin na robienie czegoś, czego w rzeczywistości nie chcą.

Wszystko co robisz, powinno na to zasługiwać. Jeśli nie powiesz „nie ” przeciekom zabierającym twój czas i energię, jesteś skazany na to, że będziesz przeciekać emocjonalnie.

Nauczenie się cnoty, jaką jest odmawianie, to niezbędny warunek szczęśliwego życia.

Pozdrawiam, Marysia 

Reklamy