Archive | Wrzesień 2016

DOMOWA LJUTENICA

Witaj,

Ljutenicę, bułgarski czy ogólnie bałkański przysmak, można jeść nakładając ją po prostu na pajdę świeżego chleba, na grzanki albo grillowany kawałek mięsa. Doskonała jako dodatek do kanapki z wędliną albo serem. Można jej używać jako przyprawy dodając do innych sosów,  do zapiekanek – zrobiona z dojrzałych warzyw pięknie pachnie i jest bardzo smakowita.


Składniki:

  • 1/2 kg papryki czerwonej
  • 1/2 kg bakłażana
  • 1 , 25 kg pomidorów czerwonych – odmiana podłużna, bardzo mięsista
  • 1 dość duża cebula
  • 1 mała okrągła ostra papryczka
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 1 czubata łyżka czubrycy czerwonej
  • 1 , 5 łyżeczki soli
  • 0 , 5 łyżeczki cukru
  • 3 łyżki oleju roślinnego


sposób przygotowania: pomidory zalałam wrzącą wodą, po 2 minutach odcedziłam i schłodziłam wkładając do zimnej wody. Obrałam ze skórki i pokroiłam w drobną kostkę – można zmiksować, ale wolałam kroić niż wyciągać sprzęt. Przełożyłam je do garnka i gotowałam aż nieco odparowały – moje były bardzo mięsiste więc trwało to tylko ok. 20 minut na małym ogniu.

Papryki i bakłażana ułożyłam na blasze i wstawiłam na górną półkę piekarnika nagrzanego do ok. 160 st. C, pod grill. Bakłażana dodatkowo nakłułam w kilku miejscach żeby gotujące się w nim soki nie rozsadziły warzywa. Piekłam aż skórka się przypiekła odwracając w tym czasie 2 razy żeby warzywa były równo upieczone. Bakłażana ostudziłam kładąc po prostu na talerzu – gdy przestygł zdjęłam skórkę a miąższ posiekałam drobno. Z mojego bakłażana podczas obierania nie wypływała żadna woda, ale jeśli będzie ciekła to należy ją odlać. Papryki od razu po wyjęciu z pieca włożyłam do foliowego woreczka i zostawiłam zamknięte w nim na 10 minut. Po tym czasie obrałam je ze skórki, usunęłam pestki a sok wyciekający z papryk zachowałam. Miąższ posiekałam drobno.

Cebulę i czosnek obrałam, posiekałam drobno. Ostrą papryczkę oczyściłam z pestek i też posiekałam – można ją upiec razem z dużymi paprykami, ale ja zapomniałam. Na patelni rozgrzałam olej, wrzuciłam cebulę z czosnkiem i papryczką, smażyłam aż się zeszkliła, dodałam czubrycę, wymieszałam, przełożyłam do garnka z pomidorami. Dodałam także paprykę i bakłażana. Doprawiałam solą, cukrem i dusiłam jeszcze ok. 45 minut żeby smaki i składniki się połączyły, uważając żeby nic się nie przypaliło.

Ljutenica powinna być bardzo gęsta, tak żeby nie spływała z chleba. Wrzący sos nałożyłam do wyparzonych słoiczków, zakręciłam i odstawiłam do ostygnięcia do góry dnami. Dla pewności, szczególnie jeśli robimy więcej słoików i wiadomo że będą dłużej stały, radzę je zapasteryzować 20-30 minut w zależności od wielkości.

Niektórzy ponoć miksują całość, ale wtedy sos robi się, według mnie, nieapetyczny – dużo lepiej jak widać i czuć kawałeczki warzyw.                                                                                                                                                                

 

 

Czy to prawda z tą kawą?

Witaj,

Naukowcy z Bristol University, wreszcie obalili mit o tym, że po wypiciu kawy jesteśmy bardziej pobudzeni. Jak twierdzą badacze, poranna filiżanka tego napoju, jedynie przeciwdziała skutkom braku kofeiny w organizmie, która uległa rozkładowi podczas nocy. Czytaj dalej