Przestarzały wymysł medyczny

Witaj,

Przysięga Hipokratesa to przyrzeczenie o dochowaniu wierności zasadom etyki  składane przez lekarzy już w starożytności a obecnie nieco w zmodyfikowanej formie przez absolwentów studiów medycznych.

Treść tej przysięgi wraz z innymi zasadami i normami postępowania lekarskiego, np. zapisanymi w tzw. „deklaracji genewskiej” wchodzą w skład- Deontologii lekarskiej.

A oto fragment tekstu przysięgi Hipokratesa….Biorąc na świadków Boga Ojca, Syna i Ducha Św,, że będę przestrzegał wszystkiego, co jest przysięgą objęte- na ile to będzie w mojej mocy, w takim stopniu, w jakim moje zdolności pozwolą.Wiedzę tę: wszystkie jej przepisy przekazywać będę otwarcie i rzetelnie uczniom moim, mojego mistrza i pozostałym, którzy związali się moralnie przepisami medycyny.Ponadto , że przy leczeniu chorych stosowanie do sił moich i zdolności rzetelnie stosować będę niezbędne środki.Niczyjej choroby nie zaniecham.Nie wyrządzę zła.Nie dam nikomu trucizny, nawet na jego prośbę, ani kobiecie ciężarnej nie podam napoju do zabicia płodu.Życie  moje i moją wiedzę zachowam czyste i nieposzlakowane.Chorującym na kamienie nie będę operować, lecz pozostawię to przedsięwzięcie doświadczonym w tej nauce .Do jakiegokolwiek domu przyjdę, aby nieść chorym pomoc, będę się wystrzegał wszelkiego nadużycia, wszelkiego zepsucia, wszelkiej nieobyczajności, także rzeczy lubieżnych, czy przedmiotem moich zabiegów będą ciała kobiet czy mężczyzn.O tym co zobaczę lub usłyszę  w trakcie leczenia, nikomu tego nie wyjawię, lecz zachowam całkowite milczenie, jeśli będę rozumiał, że należy o tym zamilczeć. Niech mi się pomyślnie szczęści tak w życiu moim jak i sztuce, gdy będę w całości i sprawiedliwie wypełniał tę przysięgę i niech zyskam sobie chwałę na wieczność.Gdybym, zaś złamał i okazał się krzywoprzysięzcą, niech spotka mnie wszystko przeciwne.”

Etyka w zawodach medycznych dawno umarła. To już tylko i wyłącznie niewolnicy mamony , bez żadnej misji i powołania.

Może trafiają się wyjątki, ale niewiele..

Korupcja dzieje się na bezczelnego i bez żadnych zasłon.

Tylko po co im każą powtarzać przysięgę Hipokratesa?

Lekarz dostaje wysoką pensję z NFZ + w kopercie od pacjenta+ dolę od firmy farmaceutycznej – czyli drugą dolę od pacjenta, który zapłacił za droższy lek firmie farmaceutycznej.

Czyli jakby nie patrzył pacjent trzy razy płaci za to samo leczenie jednemu lekarzowi / NFZ + koperta+ droższy lek /.

Dzisiejsi lekarze nie służą pacjentom, tylko Wielkiej Farmacji.

Obawiam się , że już niedługo na recepcie znajdzie się pieczątka o treści: Uwaga! Nie zmieniać leku!

Dlaczego ? Lekarz zbiera punkty na wyjazd na Hawaje.

Szkolenia, sympozja, kongresy, noclegi w najdroższych hotelach…wiem coś o tym. Wszystko sprowadza się do imprez, libacji alkoholowych, oczywiście na koszt karteli medycznych, co następnie przekłada się na cenę leków..

No cóż – kartel medyczny zbyt zły , by go zdemaskować, zbyt wielki, by upaść…..

Pozdrawiam, Marysia

Reklamy